Rządowo-policyjna hipokryzja
Dziś jak co tydzień w niedziele przy porannej herbacie mam czas na głębszą analizę tygodniowych wydarzeń. Standardowo podróż rozpoczyna CIA i tutaj dwie sprawy, obok których nie sposób przejść obojętnie i bez komentarza. Obydwie są w podobnej tematyce, jedna dotyczy polityków, a druga ich sługusów (czyt.policji).
Politycy PO zatrzymani za narkotyki – żart ? Wielu powie, że to niemożliwe! Przecież to oni ustalają te przepisy, oni stanowią prawo. Najwyraźniej jedno nie przeszkadza drugiemu. Zapraszam na najbliższe wybory nieskazitelnych przedstawicieli. Ja pozostane jednak przy głosowaniu „butem i kamieniem”.
Drugi artykuł, który wzbudził we mnie bardziej burzliwe odczucia:
Pechowa narkotyczna impreza policyjna. “Służba to przecież ciężka, i trzeba czasem się rozluźnić, czy pobudzić amfetaminą, by nockę przetrzymać.” – Tak sprawe komentuje Lubelska Policja. Cóż, myśle, że Oski w swojej notce zawarł wszystko, i kolejny komentarz jest zbędny.